Kolejny dobry tekst na temat plyty, ciekawa rozmowa z Wojtkiem...
http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36000,7607673,Niwea_szczypie_w_uszy.html
"Krążek grupy Niwea w edycji dla kolekcjonerów powinien wyjść na kasecie. Najlepiej z lekko pomiętą taśmą, z pomazaną długopisem okładką." - to byłby strzał w dziesiątkę.
Ja jednak wolałbym edycje winylową :)
Pomiętolona, podniszczona, wyrzygana jednym słowem.